poniedziałek, 16 lipca 2012

Sturczona

O czym, że dumać na… tureckiej plaży? 

Tu nie słychać o upadających kolejno, jak dojrzałe śliwki, Biurach Podróży. Można upajać się słońcem, wiatrem i beztrosko liczyć wróble na plażowych parasolach. Tak właśnie spędziłam moje tureckie wakacje. W błogiej nieświadomości ewentualnych kłopotów z podróżą do kraju. Moje Biuro dostarczyło swoich klientów w całości na ojczyzny łono. 

Jestem sturczona. Nie dość, że ziemia turecka, powietrze i jedzenie takież, to i współtowarzysze urlopowi też Turki. Półwysep Bodrum opanowany jest przez rodzimych turystów z Ankary, Stambułu, Izmiru… Jest też sporo obywateli Czeskich i mnóstwo, mnóstwo, Polaków. Absolutnie brak Niemców oraz Rosjan. Ani na lekarstwo! Polacy są tu mile widziani i pozdrawiani po polsku. Nasi gospodarze bardzo się starają aby zadowolić swoich gości. Zachowują się z godnością, bez uniżonej służalczości, bez nachalnego przymilania się i spoufalania lecz uprzejmie, po partnersku. Kiedyś już wspominałam, że Turek, Polak - dwa bratanki.   Kliknij w  bratanki, aby się przekonać o co chodzi. Miałam rację. Wypiekamy jednakowe obwarzanki i budujemy w podobnym tempie. My – ekspresowo wykańczamy autostradę na EURO. Turcy­ – budują lotnisko w Bodrum dla turystów. Kilka miesięcy, prast… i gotowe! Lotnisko  imponujące! Całe hektary lśniącej posadzki. Kliniczna czystość, cisza i wspaniałe oznakowanie. Sprawna, przyjazna odprawa.

Witaj Turcjo! Jesteśmy w Bodrum, miłym, ale zatłoczonym i głośnym miasteczku. Port jachtowy, statki wycieczkowe żeglujące na pobliskie greckie wyspy, sklepy z pamiątkami, bary i restauracje. Zgiełk portowego miasta.





 Ja wolę jednak spokojniejsze miejsca i o dziwo, właśnie takie mam. To spokojny Ortakent.  Mało tu hałaśliwej młodzieży, nie ma ryczących dyskotek, wypoczywa tu sporo starszych ludzi. No i to jest miejsce dla statecznej już Wędrownej Mrówki… hi, hi… Nie trzeba wiele chodzić, aby lec pokotem na plaży, nie trzeba wydawać pieniędzy bo sklepików tu niewiele. Nie trzeba nawet płynąć na greckie wyspy bo krajobraz podobny. 


Do najbliższej greckiej Kos – rzut beretem. Och, to się może źle kojarzyć, powiem więc: „kamieniem by dorzucił”. Wystarczy wspiąć się na wzgórze, aby ogarnąć wzrokiem zatokę i wysepki. 

 
Można kontemplować palmy, dumać nad bezkresem egejskiego morza i ekscytować się wielkością księżyca… można też zachwycić się pięknymi oczami tureckiego barmana. Dlaczego nie, prawda?

 Upssst… chyba pora się odturczyć…



36 komentarzy:

  1. Klik dobry:)
    Witaj, ach witaj Wędrowna Mrówko na Polskiej Ziemi. I proszę szybko się odturczyć :)))
    Nasi panowie też mają piękne oczy, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odturczanie idzie mi opornie... nic nie poradzę. To nie tylko te oczy... spójrz na wyspę! Czyż nie można się "zaturczyć"???

      Usuń
    2. Wyspy są niezaprzeczalnie piękne. Wprawdzie akurat tej nie widziałam, bo byłam w innych stronach Morza Egejskiego, na Rodos.

      Usuń
  2. Jakoś nie miałam nigdy przekonania do Turcji,
    ale tak pięknie opisujesz swój pobyt i tak tam ładnie,
    że może zmienię zdanie.. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna, wszystko zależy od indywidualnych odczuć i wrażeń. Mnie się tam podoba a niektórych ludzi drażni głośne wzywanie do meczetu, Turcy kojarzą się z pracownikami wykonującymi najbrudniejsze prace itp. Okazuje się, że Turcja to potężny, piękny kraj miejscami bardzo nowoczesny.

      Usuń
    2. Mnie bardzo wprawia w podziw to, jak Turcy świetnie sobie radzą. I wcale nie chce im się do Unii.

      Usuń
    3. Absolutnie im się nie chce. Turcja ma wszystko : złoża mineralne, warzywa i owoce, herbatę i bawełnę itp - niczego nie potrzebuje importować. Po kij im Unia? Żeby ich ograniczać?

      Usuń
    4. I potrafią się tym gospodarzyć.

      Usuń
    5. Oj tak. Potrafią.

      Usuń
  3. Witaj Bet na polskiej ziemi.
    Jedna się "turczy" druga się "tunezjuje" co za czasy dla nas Polaków.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, "zamiejscowy"...

      Usuń
    2. No, odezwał się ten, który w Polsce przebywa... hi,hi... Cóż, trzeba i nam za granice ruszać.

      Usuń
    3. alEllu, jednocześnie pisałyśmy o "zamiejscowym"! Przysięgam! Nie ściągałam ale zmieniłam wpis zanim ukazał się twój. Oj, pęknę ze śmiechu...

      Usuń
  4. To ja po Tobie powtórzyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jest, że mi komentarze wskakują nie tam, gdzie trzeba. Zapomniałam, jak to się robi?

      Usuń
    2. Jak to? Dobrze wchodzą.

      Usuń
  5. A jakie plaże po tej stronie egejskiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym będzie w następnej notce.

      Usuń
  6. ...............a ja jestem patriota i za granice w tym roku się nie wybieram.
    Raz miałem długie wakację w Czechosłowacki i to od sierpnia do listoppada i jeszcze mi za nie zapłacili. To był rok 1968.
    Zazdroszczę i pozdrawiam.
    ps.
    Jestem zdecydowany po Twojej lekturze + sprawozdaniu Twojej Kolezusi z pobytu w Tunezji poczynic starania na rok przyszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, powiedz jakie Biuro Podróży wybierzesz bo zgłosimy się tam po prowizję....hi,hi... Obawiam się, że cała branża turystyczna mocno ucierpi po tegorocznych upadkach więc każdy klient będzie na wagę złota.
      Nie zazdrość tylko pakuj walizkę!

      Usuń
  7. W Turcji byłem ostatnio w 1987 r. Jeszcze nie byliśmy nawet w NATO więc zauważało się pewne różnice w podejściu funkcjonariuszy tureckich i zwykłych obywateli. Ci pierwsi byli bardziej urzędowi, a ci drudzy ciągle biegali za nami, aby coś nam sprzedać. Więc chyba wiele się zmieniło.
    To dobrze, że już się odturczyłaś, wprawdzie nie jestem barmanem, ale też mam duże piękne oczy, chociaż tylko szaroniebieskie. ;)))
    Anzai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, anzai nie wątpię w urodę Twych ócz, mniejsza o bar! Zauważyłeś jaką karierę zrobiło utworzone przez Ciebie słowo?

      Usuń
    2. No, niestety nie jestem autorem tego słowa. Ja tylko je przypomniałem, chyba gdzieś z ksiązek historycznych to zaczerpnąłem. A bar i tak kiedyś musi być wzięty!
      Anzai

      Usuń
    3. To po co się przyznajesz do nie autorstwa? Byłam pełna podziwu dla twojej słownej finezji...hi,hi...
      Tak, bar wzięty być musi, nie można fałszować literatury.

      Usuń
    4. ACTA czuwa. Lepiej się przyznać.
      Anzai

      Usuń
  8. Witaj Bet! To dobrze, że już się odturczyłaś, bo jako blondynka mogłabyś mieć z tym trudności. W Turcji byłam kilka razy, ale nigdy nad morzem, bo zawsze służbowo. Teraz widzę co straciłam.
    Ezakia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ezakio, panie "po przecenie", nawet blondynki, mogą czuć się bezpiecznie....hi,hi. To kolejny dowód na to, że każdy wiek ma swój urok.
      Popatrzeć na ładnych chłopców jednak można bez grzechu.

      Usuń
    2. Hmmm,popatrzeć można, ale grzechu szkoda ... ;)))
      Ezakia

      Usuń
    3. Oj szkoda, szkoda...

      Usuń
  9. I ja bylam kiedys w Stambule i mam hmm mile wspomnienia chociaz przezylam tam swoja najwieksza przygode zycia....chyba CI juz o tym pisalam - wiesz - w tamtych czasach zgubic sie w Stambule to byly niezle emocje.I wlasnie ,nie pomogli mi spotkani Polacy,a wlasnie Turcy.Tutaj pracuje z Turkami i jak wszedzie sa ludzie i ludziska.. Niegdys jak anzai wspominal to byl handel i Turcy latali za polskimi pseudo turystami z pytaniem -a siusiarke masz?majac na mysli suszarke do wlosow.Ale fajnie,ze CI sie podobalo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reno, jestem zakochana w Turkach i ich kraju. To ładni ludzie - nie tylko urodę mam na myśli. W ich kraju czujesz się dobrze i nie myślisz o tych co w Niemczech oraz Holandii wykonują najgorsze prace. Mają piękny i silny gospodarczo kraj.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Kochana nie zawsze tu w Holandii czy w Niemczech Turcy wykonuja najgorsze prace - to zawsze jest indywiduallna sprawa - Turcja mi sie podobala bardzo - sam Stambul byl dla mnie za tloczny i za glosny ale pomimo wszystko ,pomimo klaksonow,tumultu bylo milo.Bylam tez na Cyprze po tureckiej stronie i zlego slowa nie powiem - bylo swietnie...i jeszcze ta przepiekna pogoda pod koniec pazdziernnika - cudo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reno, zapisuję Cię do grona "zaturczonych"...

      Usuń
  11. Miła Bet ! pomimo wspaniałych plaż tureckich,jakie prezentujesz i wszelkich zabytków (są cudowne)nadal promuję nasz polski Bałtyk i tysiące mazurskich jezior, pełne lasów,grzybów i ryb.Od lat zwiedzamy naszą piękną Polskę i jesteśmy daleko od poznania naszej przepięknej krainy .Jak poznam nasze cudowne zakatki Polski(chociaż wiem,że naszego czasu coraz mniej)będziemy zwiedzać zagraniczne....,póki co promuję NASZE :-))*** Alicja ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, dwama rękami podpisuję się pod promocją polskiego morza. Nie ma piękniejszego w naszej części świata!

      Usuń

Dla błądzących - pomoc przy komentowaniu:

Jeśli nie masz konta w Google wybierz opcję:

- Anonimowy, ale podpisz się pod treścią komentarza, proszę.

- Nazwa/adres URL w okienku Nazwa wpisz swój nick lub imię, a w okienku adres URL wkopiuj adres swojego bloga

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.