czwartek, 14 lipca 2016

Nietypowy sezon ogórkowy



        Sezon ogórkowy według Wikipedii to: "związek frazeologiczny zakwalifikowany formalnie jako wyrażenie językowe. Ukute zostało jako związek przyczynowy między posuchą w życiu kulturalnym miast (nieczynne teatry, sale koncertowe, kabarety, itp.) spowodowaną letnimi wyjazdami artystów do wód, właśnie w porze zbioru ogórków, a brakiem wiadomości nadających się do publikacji w gazetach."

         Hi, hi, hi… Wikipedio, Twój sezon ogórkowy należy schować do lamusa. Spokojny czas lipcowej nudy, słodkiej i lepkiej jak miód i rozbrzmiewającej  śpiewem pasikoników to już przeszłość tak jak nasze radosne młodzieńcze wakacje. Jedyne co się w tej definicji zgadza to wyjazdy celebrytów do wód! Wielu aktorów seriali i prawdziwych aktorów całkiem niedawno zakończyło ugniatanie piasku na  międzyzdrojskiej plaży, a niektórzy z nich wgnietli także dłonie swe w świeży beton stając się gwiazdami. Ha!

        Poza tym, współczesny, a już szczególnie tegoroczny lipiec, aż kipi od ważnych lub lansowanych jako ważne wydarzeń. Politycy na wakacje „do wód” nie pojechali niestety. Nadal zaciekle strzelają do siebie jadem, a temat Trybunału Konstytucyjnego zastąpił poczciwy i zgrzebny temat sznurka do snopowiązałek. Smutne to porównanie, wiem. 

        Miłe i przyjemnie emocjonujące było lipcowe, piłkarskie kibicowanie z rewią męskich fryzur na pierwszym planie oraz zaskakującym finałem. Ufff…   

        Szczęśliwie przeżyliśmy lipcowe wojskowe spotkanie na najwyższym Szczycie. W celu zbudowania odpowiedniej do wydarzenia atmosfery  zafundowano rodakom masową wojskowość w wersji soft w formie radosnych pikników z uzbrojonymi żołnierzami w tle. Nawet małe dzieci mogły ubrać się w mundurki i radośnie pobawić się karabinami a nawet zasiąść w czołgu. Urocze…

        Przed nami wizyta rozmodlonej i uduchowionej młodzieży całego świata oraz spotkanie z Papieżem Franciszkiem. Młodzież głosić będzie pokój, miłość i radość. Miejmy taką nadzieję…

        Biorę głęboki oddech przed tym Wydarzeniem czyli Światowymi Dniami Młodzieży i dla zachowania ogórkowej tradycji serwuję nietypową zupę ogórkową z wesołych, zielonych ogórków. Dla spokojności. Mamy wszak ogórkowy sezon!

Weź ogórków świeżych i zielonych kilka sztuk, obierz, wyjmij gniazda nasienne albo nie, jeśli chęci brak. Oskórowane  ogórki pokrój na kawałki, dodaj im do towarzystwa dwa lub trzy ziemniaki również pozbawione skórki. Wszystko razem ugotuj na miękko. Do gotowania można dać kostkę rosołową, ale niekoniecznie. Ugotowane warzywa zmiksuj blenderem, koniecznie dodaj dużo świeżego posiekanego koperku. Powinien z tego powstać zielonkawy krem o ogórkowym, orzeźwiającym aromacie. Smaku i urody zupie doda kleks słodkiej śmietanki i plasterek żywego ogórka.

 Wesoła zupa ogórkowa gotowa! Mniam, mniam...


Dopisek 15 lipca, po południu

Łłłaa... Tak sobie myślę, dlaczego moja zupa nie wzbudza spodziewanych smakowych emocji emocji no i widzę, że zapomniałam wspomnieć o dodaniu serka topionego obojętnie jakiego tuż przed akcją miksowania. Serek pięknie się rozpuszcza w gorącym płynie i dodaje mu gęstości jaki przystoi zupie. Ogórkożercy, wybaczcie!

67 komentarzy:

  1. mmmmm, pędzę po ogórki bo mi wyszły do napoju cytrynowo ogórkowego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, hi... napój też dobry:)))

      Usuń
  2. Ale smaku narobiłaś, chyba też popędze po ogórki i "kleks" śmietany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruszaj chyżo! Oczekuję fotorelacji na Twoim blogu:))) I smacznego:))

      Usuń
    2. A ja co? mam se tę zupkę namalować? :-)

      Usuń
  3. A czemu nie? Malarstwo kulinarne to może być nowy trend w sztuce:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phiiiii, cóż to namalować taką cienką zupkę z kleksem w zielone ciapki. Chyba, że z jakimś wielkim udem, to dopiero sztuka. ;) :)

      Usuń
    2. Może być udo malarki

      Usuń
    3. Już to widzę oczami znafcy sztók pienknych. :)))

      Usuń
    4. O! Co to nikt nie poprawia ortografii, ha? :)))

      Usuń
    5. Hi, hi, hi... Znamy zamysły artystyczne tfurcuw:)))

      Usuń
  4. Klik dobry:)
    A gdzie jakieś żebra lub uda do zupy, ha? Same ogórki i ziemniaki z koperkiem? To jakiś napój dla noworodków królika. :)))

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym polega lekkość i wdzięk tej zupki, że bez żeber jest. Ale jak chcesz bardziej treściwie to wal tam udko albo nawet dwa:))) Ogórek się nie obrazi.

      Usuń
  5. Dzięki szczytowi NATO przyjadą do nas dzielni żołnierze z Rumunii, ale nie wiem, czy jeszcze z sezonie ogórkowym i przed kim/czym będą nas bronić. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zrozumiałam, że Rumunii to My będziemy bronić z powietrza. Do nas przyjadą tacy ładni "amerykanscy" żołnierze. Ale może mi się pomieszało.

      Usuń
    2. A kto napadł na Rumunię? ;)

      Usuń
    3. A kto napadł na nas?

      Usuń
  6. A ja mogę spotkać się z Papieżem, czy tylko młodzież? Do ilu lat się liczy młodzieżowość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że na młodzieżowość się nie załapiesz ale Franciszek spotka się chętnie nawet z "byłą młodzieżą":))) Wszystkich przytuli.

      Usuń
  7. "Ogórek, ogórek, ogórek,
    Zielony ma garniturek,
    I czapkę i sandały,
    Zielony, zielony jest cały."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jurek, ogórek, kiełbasa i sznurek!" Taka dziecinna śpiewanka, którą szykanowano chłopców o tym imieniu. To była przemoc, terror psychiczny za pomocą ogórka, prawda?

      Usuń
    2. Pamiętam to ogórkowe "szykanowanie" Jurków. Sympatyczne były różne przezwiska i szykany. Przede wszystkim nie były wulgarne, jak dzisiejsze obrzucanie "mięsem".

      Usuń
    3. Właśnie dlatego przytoczyłam te szykany. Może sobie ich więcej przypomnimy i zbierzemy jako notkę na rozpoczęcie nowego roku szkolnego?

      Usuń
    4. Z tymi dziecięcymi przezywankami to był cały rytuał. Trzeba było umieć odpowiednio zareagować. Wygrywał ten, kto najdłużej bronił się i odbijał szykany/przezwiska. Odpowiedzi musiały być zgodne z rytuałem przezywania.

      Np:
      1. Elka szmermelka.
      2. Kto się przezywa, ten się tak samo nazywa.
      1. Przezwisko się odwraca i do właściciela wraca.
      2. Właściciel choruje i przezwisk nie przyjmuje.
      1. Właściciel wyzdrowiał - przezwiska przyjmował.
      itd...

      Usuń
    5. Były też różne dziwne odpowiedzi na pytania, np:
      Która godzina?
      Wpół do komina.
      Komin otwarty.
      Jest w pół do czwartej.

      I zaczepki, np:
      Lubisz dropsy? Chodź na boksy.

      Usuń
    6. A jak leciał samolot, to się krzyczało:
      - Panie pilocie, dziura w samolocie!

      A na skarżypytę się mówiło:
      - Skarżypyta bez kopyta, język lata jak łopata.

      A do kłamczucha:
      - Tere-fere kuku, strzela baba z łuku.

      A jak się jechało rowerem, a drogę zagradzała grupa dzieci, to się krzyczało:
      - Z drogi śledzie, bo król jedzie!

      Usuń
    7. No widzisz jak ci dobrze idzie nawet bez polewania:)))) Wszystko skrzętnie księguję i będzie z tego super antologia dziecięcych śpiewanek i przechwalanek. Dziękuję!

      Usuń
  8. Kiedyś robłem taką zupę, ale dodawałem ugotowane jajka na twardo i musztardę sarepską dla zakwaszenia. Ale walić uda i żebra latem? No nie o taki seks chodzi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, "głodnemu... Wiadomo co, na myśli:)))

      Usuń
    2. No tak, jaja to co innego. Pasują i latem, i zimą. :) ;)

      Usuń
    3. Jaja tu pasują, ale po co musztarda....

      Usuń
    4. Kwasu brak. Przecież oryginalna ogórkowa jest na kwaszonych.

      Usuń
    5. Przecież piszę w tekście, że to zupa "nietypowa ogórkowa" no i jest to aluzja do nietypowego sezonu ogórkowego.
      Ja mam kwaśną minę teraz. No i masz kwas.

      Usuń
  9. A dlaczego nie dałaś przepisu na drinka ogórkowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to miało być coś ogórkowego "dala spokojności". Proponowałam niewinną zupkę a tu się co wyprawia: Żebra, uda i jaja z musztardą. Dolać do tego alkoholu?

      Usuń
    2. Tylko ludzie głupie nie piją przy zupie
      allensteiner

      Usuń
    3. Noooo, nie! Nie słyszałam aby zupę zapijać:)))

      Usuń
    4. Bo to nie jest o zapijaniu zupy, tylko o zakąszaniu zupą

      Usuń
    5. Hi, hi, hi... Dobre wytłumaczenie:)))

      Usuń
  10. Czyli taka ogórkowa wzmaga uduchowienie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonam się wkrótce:)

      Usuń
    2. Jak zadziała otwieramy interes na ŚDM


      Usuń
    3. Może być na następne ŚDM jak znalazł albo na okazję wszelkich pielgrzymek, których jest dostatek.
      O zadziałaniu przekonam się bowiem w trakcie ŚDM -ów Jak wcześniej wypróbować ducha?

      Usuń
  11. Ene due like fake,
    korba borba esme smate,
    deus deus kosmotaeus
    i morele baks.

    Wpadła bomba do piwnicy
    napisała na tablicy
    S.O.S. - głupi pies!

    Na wysokiej górze
    rosło drzewo duże,
    nazywało się:
    apli - papli - blite - blau.

    Entliczek, pętliczek
    Czerwony stoliczek
    A na tym stoliczku
    Czerwony koszyczek
    Na kogo wypadnie
    Na tego bęc!

    Ene, due, like, fake
    Torba, borba, kusme, smake
    Deus, deus kosmateus
    I morele bęc

    Chodzi lisek koło drogi
    Cichuteńko stawia nogi,
    Cichuteńko się zakrada,
    Nic nikomu nie powiada.

    Ele mele dudki,
    gospodarz malutki,
    gospodyni garbata,
    a ich córka smarkata.

    En ten tino
    saka raka tino
    saka raka i tabaka bęc! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z podwórka.
      Jesssu, ja to p a m i ę t a m!!!!????
      :))))))))

      Usuń
    2. Faktycznie, pamięć imponująca! Dziękuję, zaksięgowane. To niezwykle skomplikowany tekst:))) A właściwie to jest wiązanka wyliczanek do gier podwórkowych, prawda?
      Zastanawiające jak te, mało przecież istotne życiowo wierszyki, głęboko zapadają w pamięć. Tkwią tam niezmienione przez dziesięciolecia! O ileż uboższe są współczesne dzieciaki...

      Usuń
    3. A ja Tobie, Bet, zazdroszczę komentatorki Lilki, o!

      Usuń
    4. Lilko! Słyszysz? Chwalą Cię!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    5. ojej! zapiekły mnie policzki!
      .... ja jestem taka nieśmiała...
      phi! lubię pochwały, to mnie dowartościowuje, dziękuję alEllu!
      Buziaki!

      Usuń
  12. Propagandowo też było, a jakże. :)

    Głodne kurczaki nasze, bo Reagan zabrał im paszę.

    Imperialistyczny wróg kusi cię Coca-Colą.

    Rolniku! Myj jaja przed skupem!

    Dbaj o zdrowie. Tęp muchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale to już chyba nie dzieci śpiewały?

      Usuń
    2. Dzieci tak nie śpiewały. Przypomniało mi się mycie jaj przed skupem w związku z przepisem Anzai'a. :)))
      Przy okazji inne hasła, które pamiętam, wpisałam.

      Usuń
    3. Na zapleczu stołówki szkolnej wisiała wiele lat wymagana przepisami SANEPID oficjalna "Instrukcja mycia jaj", która przewidywała zanurzanie we wrzątku na określoną ilość sekund. Ta instrukcja wywoływała emocje wśród męskiej części personelu oraz dostawców towaru.

      Usuń
    4. Było to dawno, dawno temu...
      w pewnym sklepiku, w Przemęcie, ustawiłam się grzecznie w kolejce.
      Towarzyszący mi małżonek, skromnie przysiadł pod sąsiednią ścianą.
      Do sklepiku weszła grupka młodych dziewcząt.
      Mąż wyprężył pierś, wciągnął brzuch, wykonał "intelektualną minę"....
      Dziewuszki ni z gruszki, ni z pietruszki zaczęły chichotać dyskretnie, wskazując mojego małżonka ....
      Zaniepokoiłam się nieco...
      Okazało się, że przysiadł pod napisem "PUNKT PRZEŚWIETLANIA JAJ"

      Teraz już sprawdza, gdzie siada! :))))

      Usuń
    5. Dobre! A gdzie jest Przemęt?

      Usuń
    6. W Krainie Kwitnących Konwalii! :))
      (niedaleko Wolsztyna)

      Usuń
  13. Pozdrawiam konwalie oraz Tych co je wąchają:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Przemęt? W okolicach Błotnicy i Radomierza. Ale o konwaliach nie słyszałem.
    allensteiner

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, człowiek uczy się całe życie:))) Ja też nie wiedziałam o takiej miejscowości a o konwaliach nawet Wikipedia milczy. Może Lilka nam wyjaśni o co chodzi z tymi konwaliami.

      Usuń
    2. :) sie robi...
      Kiedy byłam piękna i młoda często spędzałam wakacje w Olejnicy, w leśnym domku tuż nad jeziorem.
      To o rzut beretem od Przemętu, gdzie można było się zaopatrywać w niezbędne wiktuały.
      Większość tej okolicy należy do Przemęckiego Parku Krajobrazowego, przepięknego rezerwatu przyrody z połączonymi ze sobą jeziorami: Przemęckim, Olejnickim, Radomierskim, Górskim, Osłonimskim, Wieleńskim, Trzytoniowym, Breńskim (przez te jeziora przebiega Szlak Konwaliowy)
      Wokół piękne lasy, dziewicza roślinność i ... mnóstwo konwalii. Konwalii o różowym zabarwieniu!
      Po środku Jeziora Radomierskiego króluje Wyspa Konwaliowa
      Chcecie bajki? Oto bajka: klik ;)

      O! bywa tam i atrakcja dla miłośników biegania.

      Niestety, nie byłam w Przemęcie już ho ho ho, a może dłużej! ;)

      Usuń
    3. Lilko! Dzięki za przecudną bajkę i opowieść o Konwaliowej Krainie. Bajka jest tak sugestywna, że nawet kicham od wrażenia zapachu konwalii. Nie miałam pojęcia, że mamy tak cudowny zakątek w naszym kraju.
      Popatrz, od ogórków doszłyśmy do konwalii:))) To są manowce, które dominują na tym blogu. W tym jego urok i wdzięk - a wszystko dzięki takim gościom jak TY.
      Z zachwytem dziękuję raz jeszcze.

      Usuń
  15. Informuje, że zupę wykonałam. Zamiast śmietany wlałam troszkę jogurtu naturalnego. Pożarłam lekko wystygniętą. Smakowała mi niebotycznie. Zdjęcia nie zdążyłam zrobić. Bo ja kwasów nie za bardzo to taki lekkie coś w upały no i świeży koperek ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, jak się cieszę! Dałaś serek topiony na koniec? To jeszcze wzmacnia zupkę i dodaje smaku. Też jadłam dziś taką ogórkową!
      Będę eksperymentować z cukinią zamiast ogórka. Powinno też być niezłe bo skoro jest zupa dyniowa, ogórkowa to i cukiniową powinna być:))) Toż to rodzina cała warzyw dyniowatych.

      Usuń
  16. Zgadza się, Bet, lipiec byłtak przebogaty we wrażenia i wydarzenia! A zupkę wypróbuję. Też dziś, aby zachować tradycję sporządziłem do pieczeni grecki sos tzatziki.
    Tak się złożyło, że też po swojemu opisałem sezon ogórkowy. Serdecznie zapraszam.
    ściskam

    OdpowiedzUsuń

Dla błądzących - pomoc przy komentowaniu:

Jeśli nie masz konta w Google wybierz opcję:

- Anonimowy, ale podpisz się pod treścią komentarza, proszę.

- Nazwa/adres URL w okienku Nazwa wpisz swój nick lub imię, a w okienku adres URL wkopiuj adres swojego bloga

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.