piątek, 7 marca 2014

Dzień Kobiet nadal aktualny



        A tak!  Na przekór wyśmiewaniu, obrzydzaniu i wyszydzaniu dziś ukazały się na szkolnym korytarzu takie oto, otoczone papierowymi tulipanami, życzenia:





        Miłe, prawda? Nie, nie łudźmy się, chłopcy sami tego nie wymyślili. Podpowiedź padła od młodziutkiej nauczycielki - stażystki pomimo, że nie było tego w obowiązującym planie pracy. Dziewczę wychowane i wykształcone w Halloweenowo-Walentynkowej obyczajowości uważało stosowne pokazać młodym mężczyznom jak powinni się w tym dniu zachować. Toż to miód na moje peerelowskie serce! Czyżby szacunek do Dnia Kobiet tkwił już w genach lub był wysysany z mlekiem matki? Hi, hi, hi… Żadne transformacje i import komercyjnych świąt nie zatraci w nas tego czym skorupka przodków nasiąkła!

        Panowie, do kwiaciarni! Kupować goździki lub co najmniej tulipany w folii, a może i rajstopy aby było dowcipnie i nostalgicznie? Czemu nie?  Moda na peerelowski design kwitnie. 

 Zapraszam do przypomnienia sobie refleksji na temat dawniejszych obchodów Dnia Kobiet. O, tu:  " W marcu "



50 komentarzy:

  1. Lata mijają a estetyka szkolnych gazetek wciąż taka sama. Biedna ta nasza szkoła powszechna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mylisz się, szkoła wcale nie jest tak biedna jak sądzisz. To co? Monitor komputerowy zamiast tablicy korkowej proponujesz? Pewnie, że można.

      Usuń
    2. Gazetka jest ładna, komunikatywna i co dziś nie często się spotyka - prawie cała wykonana ręcznie.
      allensteiner

      Usuń
    3. Dzięki za dobre słowo!

      Usuń
  2. Gazetce odpuszczam to, że nie jest 50 calowym LEDem, bo zaskoczyły mnie te tulipany. Mam nadzieję, że chociaż jeden z nich to dzieło ucznia, a nie jego wychowawczyni. ;)
    No i widać, że w młodym ciele (także pedagogicznym) całkiem zdrowy duch. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też urzekły te rękodzieła. Chłopcy przyznają, że ich uczestnictwo w tworzeniu kwiatów nikłe było no ale myślę, że najważniejsze jest uczenie sposobu obchodzenia różnych takich Dni Kogoś. To co, że "nie na bogato"? Sztuką jest skromne świętowanie a podstawowe zasady estetyki zostały tu zachowane no i efekt w postaci uśmiechu pań też osiągnięty.

      Usuń
    2. Też mnie cieszy "zdrowy duch" w młodziutkich i pięknych /zapewniam!/ ciałach pedagogicznych. Za to lubię te dziewczyny.

      Usuń
  3. Klik dobry:)
    Doceniam zdrowy duch młodej nauczycielki. Ja jednak bardziej cenię męską inicjatywę w kwestii Dnia Kobiet.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodą inicjatywę męską trzeba przyuczyć a nawet czasem "kopnąć" na rozruch. Efekty przychodzą po latach i do tego potrzebny taki zdrowy duch nauczycielski:))))

      Usuń
  4. Miła Bet od ,,x'' czasów słyszałam że to komunistyczne święto (pamiętam rajstopy,przymusowy tulipan-a jakie to było miłe)obecnie otrzymam dobrowolnego kwiatka(różę lub tulipana)od wnuków i męża tu nie chodzi o prezent ale o pamięć serdeczności pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam, komunistyczne! Przecież z USA się wywodzi a tam o komunizm trudno raczej:)))
      Ja miło wspominam ten dzień i nadal cieszę się, że jest.
      Jasne, że prezenty są najmniej ważne - miłe słowa i pamięć bezcenne.

      Usuń
    2. Chyba Przystań przegapiła, jak JPII składał Paniom życzenia. A może tez komunista?
      allensteiner

      Usuń
    3. Propaganda transformacji zrobiła swoje.
      Decyzją polityczną ogłoszono Dzień Kobiet komunistycznym i pani Premier Anna Suchocka święto zlikwidowała. I tak to różne ogłoszenia władzy bierze się za prawdy historyczne. Wcześniej na to święto zasadziła się Solidarność, obrzydzając je, czyniąc z niego symbol komunizmu.

      Usuń
    4. No i popatrz pani Suchocka - kobitka, a skasowała babskie święto. Do czego to polityka prowadzi...
      Ciekawe, że Solidarności nie przeszkadzał Dzień Górnika, na przykład. Też w PRL hucznie obchodzony.

      Usuń
  5. BET -ja też miło wspominam i wierzę ,że intencje dobre. Boli mnie tylko kolor stalowy, oranż i mocno ciemny a następny zestaw w barwach Ukrainy -polityką mi to pachnie nawet w szkole ?. Cieszmy się bo 10.03 jest dzień mężczyzn (40 męczenników) - o tym się dowiedziałam i mocno zdziwiona pozostaję -pozdrawiam -Eliza F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor żółto niebieski można odczytać jako gest solidarności z Ukrainą. Czy to źle?

      Usuń
    2. A czerwone to dobrze? - Czysta komuna!.....
      allensteiner

      Usuń
    3. Hi,hi,hi :)))))))))) Racja!

      Usuń
    4. Zauważcie, że czerwone tulipany są z czarnym kirem ... ;)

      Usuń
    5. Oooo matko, gdzie tu widzisz czarny kir! Tulipany na gazetce są pomarańczowe!!!!!
      Może też aluzja do Ukraińskiej Pomarańczowej? Ufff.... Wszędzie dopatrzymy sie polityki a prawda jest zapewne taka, że taki kolor kartonu akurat był pod ręką:))))

      Usuń
  6. "Goździk,rąsia i koperta"
    Wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet dla autorki i czytelniczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bob, a nie lepiej tak, buziaka? Z goździkiem. Kopert nie dawali z tej okazji, rajstopy, paczki kawy. Kiedyś dostałam komplet pościeli, innym razem frotowy ręcznik... Za pokwitowaniem na liście. Zgodnie z procedurą.

      Usuń
  7. Bob, przypomniałeś mi, że w tych kopertach - a czasem i bez nich, tak w rąsię i podpis - dawano paniom talony na zakupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyśmiewaj się z Pań - wszyscy zgodnie podpisywaliśmy na listach odbiór mydła, ręcznika, herbaty oraz papieru toaletowego. Bez podziału na płcie.
      Talony zakupowe dostawałam całkiem niedawno. Taka forma rozdziału funduszu socjalnego - w okresach przedświątecznych.

      Usuń
    2. Nie zamierzałem się wyśmiewać. Talony wprowadzono na wyraźne ŻYCZENIE Pań, i utrzymały się do końca PRL, a nawet nieco później. Stosuje się je nawet dzisiaj, bo są albo zwolnione z opodatkowania w całości, albo w części. Myślę, że to był dobry pomysł, bo każda z pań mogła sama dokonać wyboru prezentu. Faktycznie to podpisywanie było poniżające, ale podobnie jest dzisiaj.

      Usuń
    3. Andrzeju, trochę żartobliwie napisałam o wyśmiewaniu się. Masz całkowitą rację z tymi talonami. Trzeba też przyznać, że podpisy na liście jako niezbędną formalność, starano się jakoś dyskretnie organizować. To wymagało sporo pomysłowości i tym cenniejsze były męskie starania o godne potraktowanie pań.
      Wszyscy rozumieli, że te podpisy były niezbędne.

      Usuń
  8. I dla Ciebie na to Święto nadchodzące 10.03- wszystkiego najlepszego ,pozdrawiam - Eliza F. -BOB .chyba nas o koperty nie podejrzewasz - rajstopy ,kawa ,tulipan lub inny kwiat i nigdy nic ponad to ! Życie było surowe ale niosło pewne wartości - dziś nie do przecenienia i w ogóle -czy wiemy co przyniesie jutro ? Pozdrawiam - Eliza F. (Bet - wybacz ,że na Twoim forum odpowiedziałam ) :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego mam wybaczać ElizoF? Jesteś na właściwym miejscu bo Bob właśnie tu wspomniał o kopertach. Andrzej słusznie zauważył, że kryły one talony zakupowe, żadne tam, a fuj, banknoty:))))

      Usuń
    2. Elizo F.
      O ile znam Boba, to trudno Go posądzać o niecne podejrzenia, skonstatował to co było faktem. Ja tylko dodam, że zastanawiano się, czy te talony dawać "a vista", czy w kopertach. U nas wybrano trzecią drogę, dyrektor składał życzenia paniom i ... zapraszał je do kadr, gdzie właśnie odbierały te talony.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Bardzo elegancka ta trzecia droga. W końcu wszyscy zdawali sobie sprawę, że to służbowe pieniądze i formalności muszą być zachowane.
      Gdyby takich podpisów żądał osobisty mąż lub narzeczony to faktycznie można by się z tego śmiać i uciekać "gdzie pieprz rośnie" od takiego typka:))))

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że kwiatki przynoszone w tym dniu są przyjemnością obustronną:)
    Goździka z tamtych czasów nie pamiętam, ale talon z tej okazji chyba dostałam:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akwamarynko wnioskuję, że jesteś z pokolenia " pogoździkowego" :))) Nie szkodzi:)))
      Goździki to dawniej niemal jedyne kwiaty "do wręczania z okazji". Róże były zbyt eleganckie i szykowne - zarezerwowane na osobiste uroczystości. Gerbery jeszcze nie weszły do programu produkcji "badylarzy" a goździki królowały!

      Usuń
    2. A'propos badylarza pamiętam miesiąc wiśniobrania. To był miesiąc wakacji spędzonych na drzewie (drzewach) wiśniowych. Wybrałam się po wypłacie wraz z koleżanką, do gabinetu kosmetycznego. Pamiętam, że wydałam połowę zarobionych przez siebie pieniędzy... czyste szaleństwo z uwagi na fakt, że kosmetyczka stwierdziła po obejrzeniu mojej twarzy, jakoby niewiele było do zrobienia.

      Usuń
    3. Pobyt na drzewach wśród wiśni podziałał jak kosmetyk:))) No, ale kosmetyczki też musiały z czegoś żyć a więc przyczyniłaś się do prawidłowego funkcjonowania gospodarki. To cóż, że socjalistycznej...

      Usuń
  10. Nie zapomnę mojego Taty, oczywiście zawsze marudził, że święto komunistyczne ale zawsze kwiaty nam w tym dniu przynosił, cierpiał i wręczał ale kwiaty to mały pikuś. Raz urwał się z pracy i zanim my wróciłyśmy to upiekł nam tort ... własnoręcznie !!! zchodziłyśmy w głowę jakim cudem facet, który herbaty nie potrafi zagotować tort upiekł, czekoladowy . na pytania z dumą w głosie odpowiedział - wziąłem książkę, przeczytałem i zrobiłem jak kazali. Tort był super , trochę krzywy ale smak - idealny. Pewnie żadne dzieło konstrukcyjne mojego Taty nie4 wzbudziło takiego aplauzu jak ten tort. W rodzinie krążyły opowieści jak to Antoś dzień kobiet świętował ... każda taka opowieść kończyła się - A WIDZISZ ! i tak tatko miał przechlapane w męskiej części rodziny, nikt nie spróbował przebić efektu Antosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Tata! Pomimo braku osobistej akceptacji świętowania Dnia Kobiet - dostosował się a nawet pokonał kulinarną niemoc. Brawo! Krzywy tort to jak Wieża w Pizie i zapewne taki był zamysł Taty Architekta:)))))

      Usuń
  11. A.Rawicz -przed Bobem nie musisz mnie bronić -bo wirtualnie znamy się od lat ? A u Ciebie też w foto konkursie brałam udział z całkiem dobrym wynikiem :))) . Pozdrawiam Bet , Boba i Rawicza (Azaia ) -niech się święci Dzień Kobiet :)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bet, jestem po dłuższym spacerze po plaży. Kobiet - mimo ich Święta mnóstwo, tyle że bardziej wesołe, a może dlatego. że to dzień szczególny dla nich - po plaży spaceruje. A jakże z panami. Nie wiem tak do końca, czy panowie nie liczą na, powiedzmy uprzejmość pań po spacerze.

    Rok już temu swoje wspominki o tym Dniu, u Ciebie napisałem. Nie będę więc powtarzał się.

    Tym razem poczytałem uwagi, reakcje Pań - na Twoją propozycję wspominkową. Że o panach nie wspomnę. Ale, panowie, jak zwykle mają dobre wspomnienia.

    alElli, oświadczenie, że woli męskie inicjatywy, skwitowałaś, Bet, elegancko co prawda, ale Twoja niewiara w nasze, męskie pomysły, inicjatywy jest mało budująca, ba dyskryminuje nas.

    I do alElli wracam. Przypomniała o Annie Suchockiej, jako premierce ( chociaż pewnie ona wolałaby, pani premier), bardziej uduchowiona ona była. Ty, Bet, zaś zdziwiona, że pani premier skasowała święto babskie, a nie chłopskie: robotnicze, górnicze. Babsko się bało reakcji. Górników, ją panienkę, mogliby "przefedrować".

    Świetna reakcja allensteiner`a na czerowny kolor w gazetce. (Kolory żółto- niebieskie przyjmuję jako niepotrzebną afirmację politycznych deklaracji, bo z " tryndem".

    Zaś podpisy za prezenty - co podkreślasz dyskretne i wstydliwe dla władzy - miały na celu wyeliminowanie ewentualnych.................... niezgodnych z założeniem celów wydatkowania, ale też formalności w PRL należało przestrzegać.
    U mnie w firmie dopiero na drugi dzień składano podpisy. Na trzeźwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, Honiewicz, dałeś każdemu po troszeczku - jak ta sroczka co kaszkę warzyła:)))
      Muszę sie usprawiedliwić, że moje zwątpienie dotyczyło "Młodej, bardzo młodej męskiej inicjatywy". W Panów dojrzałych nigdy nie wątpiłam:)))
      Kolory tulipanów na gazetce to prawdopodobnie wynik przypadkowego doboru kartonu. Brali jaki był...
      Natomiast uwaga o obawie pani Suchockiej przed skasowaniem Dnia Górnika jak najbardziej trafna. Też tak myślę.

      Usuń
  13. Ależ, Bet, ja byłem przykry? Taki dobry człowiek? Kajam się więc za te niestosowności. Niech będzie mi wybaczone.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nic takiego nie powiedziałam! Nie ma czego wybaczać, wszystko w porządku Dobry Człowieku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bet,ta paniusia,co to święto zlikwidowała,jest głupia,ma wszy i nie wie,co ją gryzie. Gdzieś tam się teraz pałęta w okolicach Watykanu,a wiadomo powszechnie,że dla Watykanu to kobieta była zawsze be. Tajemnice wiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szesnasty przypomniałeś mi powiedzonko z dzieciństwa "jesteś głupia i masz wszy". Takim epitetem wyzywaliśmy się żartobliwie z bratem. Och, od lat wielu tego nie słyszałam:)))
      Pani Suchocka już zakończyła karierę w Watykanie... Chyba, że rozpoczęła jakąś inną tam pracę lub rezydencję po prostu?

      Usuń
  16. Bet,niech się święci! Przepraszam,że tak późno,ALE NIECH!!! O!

    OdpowiedzUsuń
  17. 8 marca telefon do szefa firmy:
    - Chciałbym panu złożyć życzenia z okazji dnia kobiet...
    - Dziękuję, dziękuję... Co?!!! Przecież ja nie jestem kobietą!
    - Ale pan jest stara ku...
    - Halo! Kto mówi?
    - Jak to, kto? Wszyscy tak mówią!

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy j/w. Fajne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam się, to ja odgrzebałem
    allensteiner

    OdpowiedzUsuń

Dla błądzących - pomoc przy komentowaniu:

Jeśli nie masz konta w Google wybierz opcję:

- Anonimowy, ale podpisz się pod treścią komentarza, proszę.

- Nazwa/adres URL w okienku Nazwa wpisz swój nick lub imię, a w okienku adres URL wkopiuj adres swojego bloga

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.