piątek, 27 marca 2026

Wielkanoc po wiejsku razy dwa

         Dawno, ale nie tak bardzo, dawno temu było tak:

Idą, idą dzieci drogą… Koszyczki wielkanocne, pięknie ustrojone niosą. Na rozstaju wiejskich dróg, pod rozłożystą lipą, gdzie maleńka kapliczka stoi, będzie ceremonia poświęcenia pokarmów. Kilka krzeseł z okolicznych domów nakryto białymi obrusami aby było uroczyście. Koszyczki ustawiono i Dobrodziej odziany w białą komżę przybył i spełnił liturgiczna powinność.

        Lokalny obyczaj Wielkanocnego Święcenia pod tym samym drzewem nadal trwa pomimo upływu lat. Czyż to nie jest urocze?


              Innym razem, ale też dość dawno temu, było tak:

Po góralsku, paradnie i na bogato! Ceprów z Koszyczkami do święcenia  wiezie konna bryka. Nie wiadomo kto tu bardziej wystrojony – Gospodarz czy jego koń?  W izbie czeka zastawiony jadłem stół więc koniku: Wiśta wio!


         A razu pewnego, w wielkim mieście, było tak:

  

        Przyznaję, że zdjęcia dobrałam tendencyjnie, aby wykazać, że wieś bardziej się nadaje do Świętowania. Zarówno wiosną jak i zimą. Czy Mieszczanie się na mnie oburzą?

 

Wszystkim jednakowo życzę Wesołych Świąt

gdyż najważniejsza jest uroda serc i dusz

bez względu na okoliczności przyrodnicze.

 



 

       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dla błądzących - pomoc przy komentowaniu:

Jeśli nie masz konta w Google wybierz opcję:

- Anonimowy, ale podpisz się pod treścią komentarza, proszę.

- Nazwa/adres URL w okienku Nazwa wpisz swój nick lub imię, a w okienku adres URL wkopiuj adres swojego bloga

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.